Gdy ktoś nagle traci kontakt, upada albo wykonuje rytmiczne ruchy całego ciała, najważniejsze są spokój i właściwa reakcja. Rozpoznanie padaczki wymaga jednak czegoś więcej niż obserwacji jednego zdarzenia, dlatego wyjaśniam, jak wyglądają różne napady, jakie badania pomagają ustalić przyczynę, na czym polega leczenie i gdzie w tym wszystkim mieści się kannabidiol.
Najważniejsze decyzje dotyczą rozpoznania, bezpieczeństwa i dobrze dobranej terapii
- Nie każdy napad z drgawkami oznacza epilepsję, a pojedyncze zdarzenie nie zawsze wystarcza do rozpoznania.
- Napad trwający ponad 5 minut wymaga wezwania pomocy pod numerem 112.
- EEG i rezonans magnetyczny pomagają ustalić typ napadów i ich możliwą przyczynę.
- Leki przeciwpadaczkowe dobiera się do rodzaju napadów, wieku, chorób towarzyszących i planów dotyczących ciąży.
- Kannabidiol nie jest uniwersalnym lekiem i nie powinien zastępować terapii zaleconej przez neurologa.
Padaczka nie zawsze oznacza drgawki
To choroba neurologiczna związana ze skłonnością mózgu do występowania powtarzających się, nieprowokowanych napadów. Napad powstaje wtedy, gdy grupy komórek nerwowych zaczynają przez pewien czas wysyłać nadmiernie zsynchronizowane sygnały elektryczne.
Najbardziej znany jest napad toniczno-kloniczny, czyli utrata przytomności, zesztywnienie ciała, a potem rytmiczne drgawki. Obraz może być jednak znacznie mniej spektakularny. Chory może przez kilkadziesiąt sekund patrzeć w jeden punkt, wykonywać automatyczne ruchy ustami, nagle przestać odpowiadać albo odczuwać nietypowy zapach, smak czy lęk.
| Rodzaj napadu | Jak może wyglądać | Co jest ważne diagnostycznie |
|---|---|---|
| Ogniskowy z zachowaną świadomością | Drżenie jednej części ciała, mrowienie, nietypowe wrażenia zmysłowe | Objawy często wskazują obszar mózgu, z którego zaczyna się napad |
| Ogniskowy z zaburzeniem świadomości | Brak kontaktu, automatyczne ruchy, późniejsza niepamięć | Łatwo pomylić go z roztargnieniem lub chwilowym „wyłączeniem” |
| Uogólniony toniczno-kloniczny | Utrata przytomności, napięcie mięśni, drgawki i dezorientacja po napadzie | Trzeba mierzyć czas i zabezpieczyć głowę |
| Nieobecności lub napady miokloniczne | Krótkie zawieszenie kontaktu albo nagłe, pojedyncze zrywania mięśni | U dzieci mogą wpływać na naukę, mimo że nie przypominają typowego ataku |
W mojej ocenie największe nieporozumienie polega na utożsamianiu choroby wyłącznie z drgawkami. Z drugiej strony pojedyncze omdlenie, spadek cukru, zaburzenie snu lub reakcja psychogenna również mogą przypominać napad. Dlatego rozpoznanie powinien stawiać neurolog, a nie nagranie znalezione w internecie.
Skąd biorą się napady i co może je wyzwalać
Przyczyną bywają zmiany strukturalne w mózgu, między innymi przebyty udar, uraz, guz, wada rozwojowa lub blizna po zakażeniu. Znaczenie mogą mieć także czynniki genetyczne, choroby metaboliczne, procesy autoimmunologiczne i infekcje układu nerwowego. U części osób mimo szerokiej diagnostyki nie udaje się wskazać jednej przyczyny.
Sam napad może zostać sprowokowany przez niewyspanie, pominięcie dawki leku, alkohol, gorączkę, odwodnienie albo gwałtowne migające światło. Brak snu i nieregularne przyjmowanie leków są zdecydowanie częstszymi problemami niż światło stroboskopowe, o którym mówi się najwięcej.
Wyzwalacz nie zawsze jest przyczyną choroby. U osoby bez trwałej skłonności napad wywołany ostrym zaburzeniem metabolicznym lub zatruciem może pozostać jednorazowym zdarzeniem. Dwa nieprowokowane napady oddzielone co najmniej 24 godzinami zwykle spełniają jedno z podstawowych kryteriów rozpoznania, choć neurolog bierze pod uwagę także wynik badań i ryzyko nawrotu.
Jak lekarz potwierdza rozpoznanie
Najwięcej informacji daje dokładny opis zdarzenia. Liczy się to, co działo się przed utratą kontaktu, jak długo trwały objawy, czy ruchy zaczęły się po jednej stronie ciała oraz jak chory zachowywał się po wszystkim. Jeśli to bezpieczne, krótkie nagranie wykonane przez świadka może być dla neurologa bardzo pomocne.
Przeczytaj również: Diaprel MR - działanie, dawkowanie i ważne ostrzeżenia
Badania, które mają konkretne zadanie
- EEG rejestruje czynność elektryczną mózgu i może ujawnić wyładowania typowe dla określonego zespołu. Prawidłowy wynik nie wyklucza choroby.
- Rezonans magnetyczny pomaga szukać zmian strukturalnych, zwłaszcza gdy napady zaczynają się ogniskowo.
- Badania krwi pozwalają sprawdzić między innymi glukozę, elektrolity, funkcję wątroby i nerek.
- EKG bywa potrzebne, gdy zdarzenie mogło być omdleniem wynikającym z zaburzeń rytmu serca.
- W wybranych sytuacjach lekarz zleca dłuższe monitorowanie EEG, badania genetyczne lub diagnostykę immunologiczną.
Nie warto czekać na planową wizytę, jeśli był to pierwszy napad, doszło do urazu, chory długo nie odzyskuje świadomości albo objawy powtarzają się jeden po drugim. W takich sytuacjach potrzebna jest pilna ocena medyczna, ponieważ przyczyna może być nagła i odwracalna.
Co robić podczas napadu, a czego bezwzględnie unikać

Podczas napadu nie próbuję zatrzymywać ruchów chorego. Najbezpieczniejsze działanie polega na odsunięciu twardych i ostrych przedmiotów, podłożeniu czegoś miękkiego pod głowę oraz mierzeniu czasu od początku zdarzenia.
- Nie wkładaj niczego do ust i nie próbuj otwierać zaciśniętych szczęk.
- Nie przytrzymuj na siłę rąk ani nóg.
- Nie podawaj wody, jedzenia ani tabletek, dopóki chory nie odzyska pełnego kontaktu.
- Po ustaniu drgawek ułóż osobę na boku, sprawdź oddech i pozostań przy niej.
- Jeśli ma okulary, poluzuj ciasne ubranie i usuń przeszkody z otoczenia.
Dzwoń pod 112, gdy napad trwa dłużej niż 5 minut, pojawia się kolejny bez odzyskania świadomości, chory nie oddycha prawidłowo, doznał poważnego urazu, jest w ciąży lub choruje na cukrzycę. Pomoc jest również potrzebna przy pierwszym w życiu napadzie oraz wtedy, gdy zdarzenie nastąpiło w wodzie.
Na czym polega leczenie i kiedy trzeba je zmienić
Podstawą terapii są leki przeciwpadaczkowe, ale ich wybór zależy od rodzaju napadów. Ten sam preparat może pomagać przy jednym typie, a przy innym być niewłaściwy, dlatego nie wolno samodzielnie zamieniać leku ani zmieniać dawki.
Leczenie często zaczyna się od jednego preparatu w małej dawce, którą lekarz stopniowo zwiększa. Celem nie jest tylko ograniczenie drgawek, lecz także brak napadów przy możliwie małej liczbie działań niepożądanych. Senność, zawroty głowy, zmiany nastroju, problemy z koncentracją albo wysypka wymagają kontaktu z lekarzem, a nie nagłego odstawienia.
Jeżeli dwa właściwie dobrane i prawidłowo stosowane schematy leczenia nie zapewnią kontroli napadów, mówi się o lekooporności. To moment na konsultację w ośrodku specjalistycznym, gdzie można rozważyć chirurgię padaczki, stymulację nerwu błędnego, inne metody neuromodulacji albo dietę ketogenną w wybranych przypadkach.
Dużą różnicę robią też codzienne nawyki. Prowadzenie dzienniczka napadów, regularny sen, ograniczenie alkoholu i ustawienie przypomnień o lekach pomagają zauważyć wzorce, których nie widać podczas pojedynczej wizyty. Z mojego punktu widzenia właśnie ta systematyczność bywa niedoceniana, choć często daje neurologowi więcej niż ogólne stwierdzenie, że „napady zdarzają się czasami”.
Kannabidiol i konopie w terapii napadów
Najważniejsze rozróżnienie dotyczy tego, że lek z oczyszczonym kannabidiolem nie jest tym samym co olejek CBD z rynku internetowego ani susz konopi zawierający THC. Różnią się dawką, czystością, kontrolą jakości, wskazaniami i siłą dowodów naukowych.
Europejska Agencja Leków opisuje zastosowanie preparatu Epidyolex jako leczenia dodatkowego w zespole Dravet i zespole Lennoxa-Gastauta, a także w napadach związanych ze stwardnieniem guzowatym. Dotyczy to określonych pacjentów, zwykle od 2. roku życia, pod opieką lekarza doświadczonego w leczeniu epilepsji, a nie każdej osoby z napadami.
Badania obejmujące ponad 900 pacjentów wykazały zmniejszenie liczby napadów po dodaniu preparatu do terapii, ale efekt oceniano po około 14-16 tygodniach i w połączeniu z innymi lekami. Możliwe działania niepożądane obejmują senność, biegunkę, spadek apetytu, wymioty oraz zaburzenia parametrów wątrobowych. Kannabidiol może też wchodzić w interakcje z lekami, zwłaszcza z klobazamem.
W Polsce preparaty zawierające środki z konopi innych niż włókniste są dostępne na receptę, a od 7 listopada 2024 roku ich przepisanie co do zasady wymaga osobistego zbadania pacjenta. Nie kupowałbym olejku jako zamiennika leczenia, szczególnie gdy produkt nie ma wiarygodnego badania składu. Najbezpieczniej omówić tę możliwość z neurologiem i przedstawić mu pełną listę przyjmowanych leków.
Plan, który pomaga ograniczyć ryzyko na co dzień
Po rozpoznaniu dobrze ustalić z bliskimi prosty schemat działania. Powinni wiedzieć, jak wygląda typowy napad, gdzie znajduje się lista leków, kiedy podać lek ratunkowy, jeśli został zalecony, i w którym momencie dzwonić pod 112.
Samodzielne eksperymenty z alkoholem, suplementami, olejkami konopnymi lub nagłym odstawieniem leków mogą zwiększyć ryzyko nawrotu. W razie nowych objawów, ciąży, planowania ciąży, działań ubocznych albo nieskuteczności terapii potrzebna jest rozmowa z neurologiem, ponieważ leczenie powinno zmieniać się razem z sytuacją pacjenta.
Najrozsądniejsze podejście łączy trzy elementy: prawidłowe rozpoznanie typu napadów, regularne leczenie i przygotowanie na sytuację nagłą. Konopie mogą mieć miejsce w ściśle określonych wskazaniach, ale ich wartość zależy od preparatu, dawki, interakcji i nadzoru medycznego, a nie od samej etykiety „naturalny”.